Chiny obiecują (już więcej) nie kraść Amerykańskiej technologii

Kradzież własności intelektualnej przez Chińskie podmioty, mniej lub bardziej powiązane z władzami w Pekinie, od dłuższego czasu pozostawała bolączką Stanów Zjednoczonych – jedną trzecią listy najbardziej poszukiwanych przez FBI cyber przestępców stanowią funkcjonariusze Chińskiej armii. Ostatnio problem stał się tym bardziej poważny, iż bezpośrednio dotknął dwóch kluczowych obszarów strategicznych interesów USA – rolnictwa i obronności. Niedawno ujawniona została historia Chińskich szpiegów kradnących ziarna konkretnych odmian zbóż, natomiast już od dłuższego czasu kontrowersje budzi myśliwiec Shenyang J-31 ze względu na swoje uderzające podobieństwo do Amerykańskiego myśliwca piątej generacji F-35. Istotną częścią polityki Chin stanowiły także operacje prowadzone w cyberprzestrzeni takiej jak np.: operacja Aurora wymierzona między innymi w Google i Northrop Grumman. Szpiegostwo przemysłowe umożliwiało Chiną pominięcie wydatków związanych z R&D które często stanowią lwią część całości kosztów. W połączeniu z możliwościami produkcyjnymi Chińskiego zaplecza przemysłowego, takie postępowanie z pewnością przyczyniało się do wzmacniania pozycji gospodarczej Chin na świecie.

Nie było więc zaskoczeniem, iż relacje pomiędzy Chinami a USA w cyberprzestrzeni i kwestie kradzieży własności intelektualnej stanowiły ważny punkt spotkania Prezydenta Baracka Obamy z Prezydentem Xi Jinpingiem które zakończyło się w ostatni piątek. Kulminacją spotkania była deklaracja Prezydenta Xi, w której zapewniło on, iż Chiny nie będą angażować się w operacje mające na celu kradzież własności intelektualnej mogącej zapewnić przewagę konkurencyjną Chińskim firmą. Stwierdzenie to znalazło się zarówno w podsumowaniu spotkaniu opublikowanym przez Amerykański jak i Chiński rząd. Deklaracja ta jest szczególnie istotna, ponieważ jest to pierwsze stanowisko w którym Pekin wprost odnosi się do kwestii ataków cybernetycznych, a co więcej nie zaprzecza, że szpiegostwo przemysłowe miało miejsce.

Naturalnie stwierdzenie to budzi dwa pytania: po pierwsze, na ile deklaracja ta zostanie wprowadzona w życie, i po drugie, co Prezydent Xi miał na myśli mówiąc “Chiński rząd”. Oba te pytania łączą się w kwestie odpowiedzialności rządów za działania obywateli i przypisywalności operacji prowadzonych w cyberprzestrzeni. Prezydent Obama podkreślił te kwestie stwierdzając, że miarą wartości deklaracji będą realne działania Chin nastawione na ukrócenie operacji szpiegowskich jednocześnie sugerując możliwość zastosowania sankcji ekonomicznych w przypadku wykrycia nowych przypadków działań ofensywnych. Przypisywalność ataku jest o tyle istotnym problemem w przypadku Chin, iż znaczna część operacji była dokonywana nie przez oddziały Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, a przez przestępców finansowanych i nieoficjalnie popieranych przez rząd w Pekinie, co potęguje istniejące w każdym przypadku trudności związane z zabezpieczeniem dowodów wskazujących konkretny podmiot. To czy Prezydent Xi miał na myśli również działania którym Chiny “outsourcowały” operacje pozostaje kluczowe dla rzeczywistej wartości deklaracji. W tym miejscu przytoczmy właściwy jej fragment

The United States and China agree that neither country’s government will conduct or knowingly support cyber-enabled theft of intellectual property, including trade secrets or other confidential business information, with the intent of providing competitive advantages to companies or commercial sectors. 

Przede wszystkim, pytaniem pozostaje to czy deklaracja oznacza również rozpoczęcie przez rząd Chin działań mających na celu aktywne powstrzymywanie przyszłych ataków, czy jedynie zaprzestanie wspierania (support) przestępców. Wydaję się, że dla zabezpieczenia interesów USA bardziej adekwatne byłoby użycie określenia zaprzestania tolerowania (tolerate) szpiegostwa. Wątpliwości może budzić również fragment dotyczące przeznaczenia wykradzionych informacji. Można bowiem wyobrazić sobie sytuacje w której tajemnice przemysłowe mogłyby zostać pozyskane w celu np.: zapewnienia bezpieczeństwa ekonomicznego państwa, a nie zdobywania przewagi na rynku komercyjnym. Zwłaszcza, że ze względu na różnice w systemach politycznych, priorytetach strategicznych i kulturze, USA i Chiny mogą w zupełnie różny sposób rozumieć pojęcia “przewagi konkurencyjnej” czy “sektora komercyjnego”.

Co jednak skłoniło Chiny do zajęcia, jak wydaję się bardzo korzystnego dla Stanów, stanowiska w tej kwestii? Prawdopodobne wydają się trzy teorie: po pierwsze, Chiny mogły ulec presji zagrożenia sankcjami przez USA. Stanowisko prezydenta Xi może być efektem zmiany stanowiska USA, które po bilansie zysków i strat dochodzi do wniosku, że nawet możliwość pogorszenia relacji Chińsko-Amerykańskich jest akceptowalna w obliczu strat jakie mogą ponieść sektory takiej jak przemysł zbrojeniowy, przemysł elektroniczny czy rolniczy na skutek kontynuacji obecnej skali prowadzonych działań. Zmiana stanowiska administracji USA była już zresztą sygnalizowana przez stanowcze stwierdzanie Prezydenta Obamy “We will win if we have to“. Po drugie, konsensus może być efektem wzajemnych ustępstw w zakresie prowadzenia działań ofensywnych w cyberprzestrzeni. Prezydent Xi w swojej wypowiedzi nawiązał do “innych zagrożeń hakerskich wymierzonych w Chiny” co może być nawiązaniem choćby do ataków na infrastrukturę ograniczającą dostęp do zagranicznych stron w Chińskim internecie. Ograniczenie aktywności byłoby więc korzystne dla obu stron. Po trzecie w końcu, co jednak byłoby dość rozczarowującą opcją, deklaracja może być wyłącznie elementem kurtuazji dyplomatycznej bez żadnego praktycznego znaczenia. Biorąc pod uwagę jak poważne konsekwencje dla Amerykańskich przedsiębiorstw mogłoby mieć ograniczenie handlu pomiędzy krajami oraz precedensowy charakter deklaracji, druga opcja wydaje się najbardziej prawdopodobna. Bez względu na sukcesy Chin, nie można bowiem pominąć potencjału USA w zakresie operacji cybernetycznych – eskalacja konfliktu mogłaby mieć poważne konsekwencje dla Chińskiego przemysłu.

Niezależnie od tego jakie były motywy podjętych decyzji, nie ulega wątpliwości że dopiero jej implementacja pokaże stopień zaangażowania Chin w deeskalacje działań które oba państwa podejmują w cyberprzestrzeni.

Advertisements

Tags: , , , , , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: